"Zatęsknienie, albo rzecz
o skromności autora"


Wysunąć się spod gęstwiny
Spełnionych Różą Młodości słów.
Przepłynąć kręte godziny,
Wrócić i stanąć. I wzlecieć znów...
Spoglądać na pobielone
Oddechem tęsknym cienie
ścian...

Gdzie MY? Gdzie ONI?
Gdzie One?
Gdzie się zaprószył ta-
jemny stan?

Ile w NAS żaru zostanie?
Czy też zostanie zaledwie ból
Gdy skończy się wypalanie
Pamięcią NASZĄ złoconych pól...
Ile zostanie meandrów
Z tych zaklejonych w kopertach?

No proszę - to tylko Andrus
A jakbym czytał Herberta

Artur Andrus