PIŁEM W SPALE, SPAŁEM W PILE

Sł. Artur Andrus
Muz. Włodzimierz Korcz

Idą sobie polną drogą
Tacy, którzy dużo mogą,
Trąbka im do marszu gra...
Dyrektory i prezesy,
Łase toto na sukcesy
A tymczasem ja:

Piłem w Spale, spałem w Pile
I to jak na razie tyle, hej...
Znak szczególny mam na ciele:
Wytatuowany jeleń, hej...
On ma rogi, gdzie ja mięśnie,
Jak ja schudnę, to on wklęśnie, hej...

Na co mi tam do cholery
Te zaszczyty, te ordery,
Rauty, gale i te pe?
Mnie do szczęścia nie potrzeba
Ani igrzysk, ani chleba,
Ważne tylko, że:

Piłem w Spale, spałem w Pile
I to jak na razie tyle, hej...
Znak szczególny mam na ciele:
Wytatuowany jeleń, hej...
On ma rogi, gdzie ja mięśnie,
Jak ja schudnę, to on wklęśnie, hej...

A najgorsi to są młodzi,
Świat przez młodych na psy schodzi,
Żadnych marzeń tylko pic!
Syn studiuje medycynę,
Martwię się tym moim synem,
Nie osiągnął nic...

Nie pił w Spale, nie spał w Pile,
Życia już zmarnował tyle, hej...
Dobrze, że choć na kolanie
Ma tatuowaną łanię, hej...
Jak przykucnie to jest hiena,
Jednak coś zostaje w genach, hej...


Artur Andrus