"Poradnik turystyczny"

Stare ludowe porzekadło mówi: "Styczeń plecień, bo przeplata - trochę zimy, trochę lata". No i sprawdziło się. Zdaje się, że luty też może być "...plecień, bo przeplata..." Jeśli komuś nie odpowiada klimat śródziemnojeziorny może na chwilę wyjechać do nieco cieplejszych krajów. Polecam. Ale zarazem zalecam ostrożność. Z takich wyjazdów zazwyczaj przywozi się mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. Kilka lat temu byłem na wycieczce zakładowej w Tunezji. Do dzisiaj mam:

1. Cztery srebrne (jak mi się wtedy wydawało, bo teraz już wiem, że srebro rzadko jest ciemno brązowe) wisiorki ze znakami zodiaku (z tym, że dwa w ogóle nierozpoznawalne - skrzyżowanie Koziorożca z Panną),
2. Dwa portfele z wielbłądem (to znaczy z wielbłądem dwa, bo jeszcze trzy bez wielbłąda),
3. Termometr z kotwicą ( takie same sprzedają w Czarnym Dunajcu, tylko dużo taniej),
4. Wierszyk, z którym nie mam co zrobić, więc zamieszczam go poniżej. Może podziała jako przestroga:

"Wiersz dziadowski o zakładowej wycieczce do Tunezji z cytatem ze znanego utworu literackiego"

Szczęsny Jan Jerzy January,
Starszy referent geodezji
Za wkład w sumienność i w pomiary
Dostał wycieczkę do Tunezji.
Już na lotnisku w Tunisie
Wpadł na Arabów paru,
Zrobili mu zdjęcie z misiem
Za sto czterdzieści dolarów.
A jeśli chcą Państwo wiedzieć,
To informacją służę:
W Tunisie nie ma niedźwiedzi,
Ale Arabi są duże.
W hotelu poznał kobietę,
Miała na imię Jutta
I kosmetyczkę tabletek,
I miała męża Helmuta...
Cudna jak posąg Wenus z Milo
(Dokładna kopia po prostu):
Wiek- nieistotny, sto dziesięć kilo
I metr sześćdziesiąt wzrostu...
I kopnął go telewizor,
I go użarła meduza,
Ale wielbłądy nie gryzą,
A ktoś mu ukradł arbuza...
I stał pod takim pomnikiem
Z hebanowego drzewa,
Na którym było wyryte:
"Tu byli chłopaki z Grajewa!"...
I jeździł jeepem po stokach,
I słyszał jak wyje hiena,
I widział jak zespół z Maroka
Tańczy ballady Cohena,
I różne scenki wesołe
Na wideo sfilmował:
Jak kogoś goni osiołek,
A kogoś policja drogowa,
I jak się kiwają w meczecie,
A potem walizki spakował
I "...błąka się po całym świecie, żeby dojść do Pacanowa"

P.s. Miłego wypoczynku.

(Życie Warszawy, 01.02.2003)