"MON"

Ma Monthy Python "Ministerstwo Głupich Kroków", my możemy mieć "Ministerstwo Oryginalnych Nazw" (w skrócie MON). Od kilku lat notuję co ciekawsze tytuły imprez sportowych i kulturalnych. Podam Państwu kilka z tego zbioru. W jednym z warszawskich domów kultury mają: teatr dla dzieci "Siadaj Pała" i zajęcia z plastyki dla dzieci i dorosłych "Klub Wesołego Pędzelka". Niedawno usłyszałem w radiu relację z rozpoczęcia "Drugiego Rajdu Rowerowego Młodych Rolników do Brukseli". Wyruszających w drogę agrocyklistów pożegnał uroczyście prezydent RP, prosząc żeby wrócili przed referendum europejskim. Nie dosłyszałem ilu młodych rolników mknie w kierunku Brukseli, ale jeżeli ich absencja mogłaby zagrozić ważności tego głosowania, to wnoszę, że przynajmniej trzech. Powinno się zorganizować jeszcze kilka akcji podkreślających naszą przynależność do Europy i skierować je do różnych grup społecznych. Służę wymyślaniem nazw: "Pierwszy Pieszy Marsz Kobiet Dolnośląskich Do Berlina Śladami Wandy, Która Chciała Niemca Ale Poprzedni Reżim Tak Jej Tego Zabraniał, Że Aż Popełniła Samobójstwo" albo "Europejskie Mistrzostwa Cukierników Białostockich w Wypiekaniu Ciast W Kształcie Jarosława Kalinowskiego i Guentera Verheugena". Ale wracajmy do nazw już istniejących. Telewizja poinformowała, że na wysokim poziomie stał "Pierwszy Ogólnopolski Festiwal Piosenki o Bezpieczeństwie w Ruchu Drogowym Piła 2003". Niestety żadnej piosenki nie zaprezentowano w tej relacji, a ciekaw jestem ich tekstów. Ale taki refren chyba by pasował:

"Wożę ją tam, wożę ją tu
Piętnastoletnim BMW-u
Ona ma takie oczy prześliczne
A ja mam ważne badania techniczne"

Niepotrzebnie organizatorzy zawęzili tematykę utworów. Teraz trzeba będzie pójść za ciosem i przygotować oddzielnie: "Przegląd Piosenki o Walce z Przestępczością Zorganizowaną", "Festiwal Sztuk Teatralnych o Zmaganiach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z Korupcją" i "Konkurs Recytatorski o Formacjach Konnych Policji".

A propos koń. Pewnie się Państwo zastanawiają czy zabiorę głos na temat seksualnych zwierzeń pewnej posłanki? Nie zabiorę. Bo nie o tym miałem pisać...

(Życie Warszawy 24.05.2003)